Wariacje na temat pijanego mistrza to nie jedyny archetyp postaci oparty na pijaństwie. Od wieków alkohol towarzyszy pisarzom, muzykom, poetom i innym twórcom. Wszyscy to wiedzą. 😉 O ile migoczące światełka mogą rozpraszać pracujących ze słowem pisanym, tak scenicznym występom na pewno nie zaszkodzą.

Opis działania

Ta wielobarwna, opalizująca koszula robi wrażenie, a świetny wygląd to nie jest jej jedyna zaleta. Kiedy nosząca ją istota jest pod wpływem alkoholu, uaktywnia się dziwaczna magia zawarta w tkaninie. Im bardziej pijany jest właściciel koszuli, tym mocniej ona świeci. Przez większość czasu nie wpływa to w żaden sposób na otoczenie, choć tęczowe odblaski na pewno dodadzą splendoru opowieściom i występom. W chwili, gdy noszący koszulę ma stracić przytomność – na skutek upojenia – koszula rozbłyska jaskrawym światłem, a 1k6 osób w pobliżu traci przytomność, chyba że powiedzie się ich test obronny.

Historia przedmiotu

Luvamro Ruhnus był śpiewakiem bardzo ambitnym i całkiem utalentowanym, niestety nieśmiałym. Jego wstyd ustępował dopiero po kilku głębszych, lecz nawet wtedy trudno mu było zawalczyć o uwagę publiczności. Zmierzyć się z tym problemem postanowił pewien dobroduszny, choć figlarny mag, który pewnego wieczora – zakrapianego, rzecz jasna – rzucił zaklęcie na odzienie nieśmiałego barda, gdy ten pomrukiwał pod nosem smętną balladę. Kolorowe światełka zwróciły uwagę dam, które wkrótce zaczęły szlochać w swe chusteczki. Chcąc poznać ciąg dalszy losów bohaterów piosenki, namówiły one Luvamro do dalszych występów. Mężowie dam natomiast stawiali mu następne kolejki, domagając się zwrotek o pojedynkach i pokonanych potworach.

Zachwycony niespodziewanie udanym wieczorem, bogatszy o pękaty mieszek złota, Luvamro namówił znajomego maga, by ten utrwalił czar w jego najlepszej koszuli. Czarodziej ten – dowcipny z natury – ochoczo spełnił życzenie barda. Przemilczał jednak fakt, że tym razem wzbogacił działanie zaklęcia.

Niedługo później Luvamro Ruhnus zyskał ogromną sławę, występując w gospodach i na przyjęciach pod pseudonimem Biesiada Ostateczna.

Komu go podarować?

Przede wszystkim pasuje do bardów: minstreli, śpiewaków i oratorów. Ze względu na świetlne efekty, może też okazać się przydatnym narzędziem przy odwyku od napojów alkoholowych. 😉

Gdzie znaleźć ten przedmiot magiczny?

W zasadzie – wszędzie. Najbardziej będzie jednak pasował do lokacji powiązanych z zabawą lub sztuką, jak karczmy, teatr lub amfiteatr, jarmarki. Może być noszony przez lokalnego błazna, dostępny u handlarza lub stanowić wyjściowy strój jakiegoś dowcipnisia. Ostatecznie… Może jednak pijany mistrz leżący pod stołem?

Jeśli zdarzy ci się wykorzystać podobny przedmiot w swojej sesji, koniecznie daj znać. Chętnie przeczytam, jaką hecę wywołał niespodziewany zgon. Ten pijacki, oczywiście. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *