Zielony Matecznik, wielka puszcza w sercu Ziem Intryg, to ostatnio mój ulubiony temat, kiedy chodzi o konstruowanie przygód. Wkrótce umieszczę na blogu solidny pomysł na kampanię. Tymczasem, podrzucam trochę tekstów i smaczków, które mogą przydać się podczas wizyt w tej części Faerunu. 😉

A to jest dobre miejsce, by napisać – moi gracze, nie czytacie! Możliwe drobne spoilery! 😀

Tajemnicze nazwy z poniższego tekstu rozwikłasz w większości dzięki podręcznikowi Zapomniane Krany: Opis świata.

Zielony Matecznik

Bór jest naturalną granicą między Amn i Tethyrem. Przecina go Kupiecki Trakt, co stanowi pewien problem. Żyjące w lesie plemiona dzikich elfów nie przepadają za ludźmi, a szczególnie za tymi, którzy kręcą się w pobliżu ich terenów. Z tego powodu, druidzi z Omszałego Kamienia dbają, by karawany nie wchodziły elfom w drogę w najdrobniejszy nawet sposób.

W Zielonym Mateczniku, poza dzikimi elfami, żyją baśniowe istoty, gnolle, wielkie pająki, wiwerny i aż cztery smoki! Poza tym, w lesie znajdują się ukryte portale na plan lythari, dobrych elfów-likantropów.

Proszek niewidzialności

Pewien kupiec zignorował ostrzeżenia druidów i wkroczył do puszczy. Z pomocą najętych łowców chce zapolować na skrzaty (z ich skrzydełek można wyprodukować pyłek niewidzialności!). Gracze mogą zechcieć mu przeszkodzić. Lub pomóc.

Do jednej porcji proszku niewidzialności potrzeba kilkunastu skrzydełek, więc kupiec będzie miał ze sobą sporo klatek. Niektóre będą pełne, więc to dobra okazja, by poznać baśniowe istotki i zyskać ich wdzięczność. Szczodrych i dobrych ludzi skrzaty mogą nagrodzić skarbem.

Pamiętaj też, że łowcy będą przekupni!

Nienawiść i wdzięczność

Dziki elf wpadł w pułapkę Malarytów. Nie będzie wdzięczny za pomoc, jeśli udzielą jej ludzie, półelfy lub fey’ri. Jest bowiem członkiem organizacji Eldreth Veluuthra.

To spotkanie może rozegrać się na kilka sposobów. Może doprowadzić do wspólnej walki ze sługami Malara lub rozbrajaniem pułapek wokół siedliska elfów. Jeśli początkowo dziki elf okazał swoją niechęć, może też wrócić później, tknięty wyrzutami sumienia.

Zew skarbów

W okolicy Brost krąży plotka o wielkim skarbie ukrytym w starej wieży, gdzieś w sercu lasu. W rzeczywistości, to intryga Mallina – licza, który wabi w ten sposób śmiałków, by okraść ich z magicznych przedmiotów i wiedzy tajemnej.

Mallin mieszka w Myth Rhynn od około 760 roku według Rachuby Dolin, kiedy Azuth ostatecznie pokonał mocodawczynię i kochankę Mallina, Tasharę. Powinien być wyzwaniem dla wysokopoziomowej drużyny, a jego skarbiec – pełen magicznych cacuszek, pamiątek po poległych poszukiwaczach przygód.

Być może są tam przedmioty, które warto komuś zwrócić? 😉 A może czyn przykuje uwagę samego Pana Czarów? Jedno jest pewne. Zanim dojdzie do starcia w wieży, bohaterowie będą musieli pokonać całe zastępy nieumarłych. Uszkodzony mythal z Myth Rhynn sprawia, że elfy nie wstają tam z grobów, w przeciwieństwie do wszystkich innych istot!

Kurhan istot baśniowych

Kiedy umierają istoty baśniowe, ich ciała niesione są na kurhan, gdzie przysypuje się je warstwą ziemi, liści i gałązek. Miejsca te wykazują niezwykłe, magiczne właściwości (szczegóły są w Magii Faerunu). Zazwyczaj, kurhany te znajdują się w niedostępnych miejscach, co oznacza, że eksplorujący las poszukiwacze przygód mają niemałą szansę trafić nawet przez przypadek.

Niezależnie, co doprowadzi bohaterów do kurhanu, na pewno rozegra się tam spotkanie ze strażnikami świętego miejsca.

Próba zabrania mierzwa o, podobno, magicznych właściwościach oznacza wyrok śmierci i walkę z baśniowcami. Jeśli gracze nie skuszą się na komponent, mogą mieć okazję poznać jakieś wyjątkowe stworzenie.

Smoczy kaprys

Obecność smoka na sesji wcale nie musi oznaczać epickiej walki w płonącej grocie, ze stosem skarbów w tle. Wie to każdy, kto spotkał Firkraaga. 😉

W Zielonym Mateczniku są aż dwa zielone smoki, jeden spiżowy i jeden złoty.

Można oczywiście urządzić polowanie na złego zielonego smoka, który zjada biedne elfy, ale znacznie bardziej interesujące może okazać się spotkanie ze złotym.

Zdarza się, że złote smoki udzielają rad lub pomocy w podziękowaniu za darowane im klejnoty. Takiej wizyty może wymagać zadanie nawet dla niskopoziomowych postaci! Wyzwaniem będzie nie smok, a dotarcie do niego. Druid będzie miał okazję porozmawiać ze zwierzętami pilnującymi siedziby smoka, a bard oczarować burzową gigantkę. 😉

Na ratunek driadzie

Pewien mag pochwycił driadę, którą trzyma teraz w klatce, kilkadziesiąt metrów od jej drzewa. Driada kona powoli, szantażowana przez maga. Ten chce, by pomogła mu trafić do kurhanu istot baśniowych lub innego mistycznego miejsca. Szantażuje ją. Jeśli ktoś mu przeszkodzi, driada dołączy do walki nawet wyczerpana.

Kilka ciekawostek o Zielonym Mateczniku

  1. Żyją tam dwa plemiona dzikich elfów – Suldusk i Elmanesse. W odgrywaniu ich może ci się przydać słownik elfiego.
  2. Vel’Nikeryma – rada dowodząca organizacją Eldreth Veluuthra pragnie odzyskać mythal z Myth Rhynn. Zamieszane w to są oba klany dzikich elfów, których podstawowym zadaniem jest ochrona Matecznika przed ludźmi i cywilizacją.
  3. Inną nazwą Zielonego Matecznika jest Wealdath. Może być też nazywany Lasem Tethira, po Tethirze, pierwszym smokobójcy wśród elfów.
  4. W lesie znajduje się sporo kryjówek – zakamuflowanych chatek, jaskiń i grot – to schronienia Kompanii Ośmiu. Warto wiedzieć, że organizacja posiada miecz do zabijania zielonych smoków. 😉
  5. W lesie znajduje się elfie miasto, Suldanessellar, zbudowane wysoko w koronach drzew.

Jeśli przydał ci się ten tekst, koniecznie daj mi znać. Chętnie przygotuję więcej takich inspiracji dla Mistrzów Podziemi, przemierzających i powierzchnię Faerunu. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *